Jakiś czas temu kupiłem do swojego samochodu większe felgi, trochę taniej bo to nie ideały i po jakimś czasie zacząłem w wolnych chwilach szukać dla nich nowego koloru. Właściwie znalazłem fajny odcień, ale w czasie buszowania w sieci natknąłem się na kilka fotek, które przedstawiam....
Chciałbym się spytać tych bardziej kumatych i obytych w temacie. Jaką metodą wykonuje się takie ranty i ile orientacyjnie (jeśli to możliwe) musiałbym rzygnąć za taki parapet w polskich realiach. Dzięki za zainteresowanie i wszelką pomoc.
the only metalic shiny like look i'd go for is the titanium finish.jpg
a jakby ranty pochromowal/wypolerowal na lustro i delikatna cieniutka warstewke odpowiednio dobranego kameleona polozyl to nie daloby przypadkiem takiego efektu
No nie wiem. Może powiem głupotę, ale "kameleony" też są w różnych odcieniach. Poza tym to musiałby być jakiś lakier o strukturze metalicznej bodobnej do powłok, które tworzy się na płytach CD. Chyba
Pomógł: 5 razy Wiek: 20 Dołączył: 10 Cze 2007 Posty: 128 Skąd: bielsk podlaski / toronto
Wysłany: Pon 28 Lip, 2008 20:58
to co jest na zdjeciach , to nie efekt malowanie jakims lakierem.
jest jednak oczywiscie możliwosci pomalowania lakierem "kameleon" felg czy rantów , efekt oczywiscie bedzie inny.
(...) jestem lakiernikiem i swego czasu malowałem parę razy , ( bodajże dokładnie 3 ) lakierem typu "kameleon". nie jest to oczywiscie proste zadanie, potrzeba sprawnej ręki , bo kolor kosztuje sporo ,a nawet bardzo sporo. także każda , nawet drobna pomyłka kosztuje. Kolor , w przeciwieństwie do "zwykłych" farb jakimi są metaliki (np. cena w mojej mieszalni - ok 140zł/l) , czy perły (ok 160zł/l) sa niewyobrażalnie droższe , bo ceny są w granicach 1500zł/l - SAMEJ BAZY !!! Do tego dochodzi oczywiscie baza podkładowa (cena jak za metaliki) + najlepszy możliwy bezbarwny (powiedzmy ok. 200zł/l).
Do tej pory malowałem "kameleonami" tylko całe auta. Jesli powstalo pozniej jakies zadrapanie nawet małe np. na drzwiach , nie ma mozliwosci ich pomalowania , nawet przy "cieniowaniu" . Wtedy trzeba malowac juz cały bok auta, aby nie bylo roznicy. Kameleony sa w róznych odcieniach , np. czerwony wpadajacy w niebieski , czy srebrny wpadajacy w zielony.
Ranty to odrebna sprawa , nie wiem jak to jest dokładnie z kupnem kameleona , ale wydaje mi sie ze min. zakupionego lakieru to 1L. W takich puszkach sprawadzali mi z hurtowni.
Także może lepiej poszukac kogos komu pozostał kameleon po pomalowaniu auta. Na ranty powinno wystarczyc 100g , jesli jest dobry lakiernik. na cale felgi od 200-400g.
pozdr.
_________________ (...) aaa , oprócz słodyczy , drogi św. Mikołaju , prosze tak na marginesie jeszcze o Mustanga '68 GT500 ..........
Na płytach cd nie ma lakieru z tego co mi wiadomo. Na poliwęglanową płytke natryskuje się cienką warstwe aluminium a następnie warstwę polimeru. Swoją drogą felgi też wykonane są z aluminium ale nie zauważyłem na nich żadnych barwnych efektów Może to przez te polimery... ponoć są wykorzystwane w produkcji lakierów i farb... ale więcej o tym to chyba tylko tutejszy fizyk roball może coś powiedzieć... ja jestem zbyt głupi na to
Pomógł: 5 razy Wiek: 20 Dołączył: 10 Cze 2007 Posty: 128 Skąd: bielsk podlaski / toronto
Wysłany: Wto 29 Lip, 2008 07:05
kolego PrzemekD , z opiłkami diamentu baza kameleona kosztuje jedno zero wiecej
a tak naprawde , cena która podałem jest ceną przykładową z jednej z kilku firm , które sprzedają lakiery (oczywiscie hurtowo). Myśle , że ceny za kameleona i tak wahająsię od 1 do 3,5 tys. zł. z takimi przynajmniej ja sam się spotkałem. Siedzię w tej branży od ok. 10 lat , także trochę zorientowania sprawie już posiadam...
_________________ (...) aaa , oprócz słodyczy , drogi św. Mikołaju , prosze tak na marginesie jeszcze o Mustanga '68 GT500 ..........
Na płytach cd nie ma lakieru z tego co mi wiadomo. Na poliwęglanową płytke natryskuje się cienką warstwe aluminium a następnie warstwę polimeru. Swoją drogą felgi też wykonane są z aluminium ale nie zauważyłem na nich żadnych barwnych efektów Może to przez te polimery... ponoć są wykorzystwane w produkcji lakierów i farb... ale więcej o tym to chyba tylko tutejszy fizyk roball może coś powiedzieć... ja jestem zbyt głupi na to
nie ma efektu tęczy na felgach bo nie mają tysięcy cienkich rowków w których załamuje się światło i rozszczepia się pod kątem
wiedzcie też ze takie felgi reklamuje się w ten sposób że dobiera się światło pod odpowiednim kątem by efekt był jak najbardziej widoczny
co do tych felg to wydaje mi się ze na aluminową powierzchnię nakłada się jakimś elektrochemicznym sposobem cieńką warstwę nierdzewną lub podobną i poddaje obróbce termicznej
samo aluminium chyba by spłynęło prędzej niż uzyskało taki odcień
bez urazy ale to wygląda że posiadaczem autka jest osobnik pochodzący z miejscowości o małej liczbie mieszkańców...
380 tys. to na pewno mniej niż w Krakowie, ale zauważ ze podobne koła ma niejeden japoński ślizgacz. Nie obrażam się, bo co kierowca Escorta może wiedzieć o japóńskich smaczkach.
_________________
Ostatnio zmieniony przez przemekD Pon 01 Wrz, 2008 11:19, w całości zmieniany 1 raz
323f to tak średnio escort jest no ale jak wolisz ;]
co do felg to mi porostu chodziło oto, że lekko zalatują mi wioską ja sam z wioski pochodze i to był tylko taki żart którego poprostu nie zrozumiałeś i uniosłeś się odrazu, a wysoce nie potrzebnie.
wyraziłem moje zdanie, od tego jest froum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum