Wysłany: Sob 09 Sie, 2008 15:13 Lakierowanie w domu?
co myślicie o lakierowaniu autka w domu? np za pomocą sprayu? fajne kolorki są więc efekt też by mógł być fajny. A na koniec polerka i o. próbował ktoś?
_________________ 200SX S13 (Czerwony) - potłuczony..
200SX S13 (Biały) - w trakcie pracy
Jak sie bawić - to sie bawić, most zaspawać - turbo wstawić
Raczej nikt nieprobowal malowac "szprajem" swojego nissana. No chyba ze masz takie umiejętnosci , albo niezalezy ci na estetyce autka. Lepiej uzbierac wiecej kaski i udac sie do lakiernika ( najlepiej znajomego) .
biały powiadasz? podoba mi sie biały na nissanie akurat tylko dach czarny i słupki. wujo ma taką maszyne od wycinania z foli samoprzylepnej to jakiś tuningowy naklejek by sie strzeliło i wszystko zalezy mi żeby samochód ładnie wyglądał. A co to jest renolak? bo niewiem. I czy da sie jakiś brokat fajny do lakieru dosypać. Dużo by to kosztowało? bo dostęp do kompresora z pistoletami mam.
_________________ 200SX S13 (Czerwony) - potłuczony..
200SX S13 (Biały) - w trakcie pracy
Jak sie bawić - to sie bawić, most zaspawać - turbo wstawić
Jeśli ktoś ma jakieś pojęcie o malowaniu oraz jak dobrać, rozcięczyć bazę, ma kompresor i odpowiedni pistolet to można malować samemu, przydaje się też jakiś bardzo czysty i szczelny garaż, bo robactwo ciągnie do świeżej farby i kralaku jak do gó...a , jak się tego dużo poprzykleja do samochodu to nawet po polerce będzie widać ^^ .
_________________
= There is no easy way from the earth to the stars =
- garaz w ktorym dalo by sie chodzic dookola samochodu
- kompresor w miare wielkosci ( sam mam 24l i sadze ze lepiej caly samochod robic 50litrowym)
- pistolet (metabo widzialem za 140-150zl)
- duzo papieru sciernego : )
Co do czystosci garazu: jak malowalem swoj zderzak to najpierw pozamiatalem potem na kompresor koncowka do czyszczenia pyl z podlogi, nastepnie na kazda sciane, podloge i sufit
folia malarska (taka z castroamy po 2 zl) i mamy ladna komore do malowania.
Ogolnie zderzak po malowaniu nie ma sladu plyku ani czegos takiego.
Jesli ktos ma umiejetnosci, checi i czas to polecam.
Sam w przyszlym roku zamierzam malowac, poniewaz wale przod od s15, ale to bedzie duzo roboty bo wywalic silnik srodek i wszystko aby ladnie i porzadnie pomalowac ; ) ale dla chcacego nic trudnego.
_________________ s14
" Most important thing is not power but engine response "
no no ja też mam do użytku duży sam bym do niego wszedł
No dobra, niby wszystko mam.. tylko teraz co? chce nyske białą
Ale nie białą jak wszystkie inne.. ja wiem ze i tak po moim pomalowaniu będzie inna zna sie ktos na cenach lakierów? gdzie dostać? (tanio)
_________________ 200SX S13 (Czerwony) - potłuczony..
200SX S13 (Biały) - w trakcie pracy
Jak sie bawić - to sie bawić, most zaspawać - turbo wstawić
3 K to tanio, jak malowalismy 2 lata temu moje w123 280e to lakiernik wziol 3,5K. Jak ostatnio sie dowiadywalem w porzadnych lakierniach to i samochod po 7-8K lakieruja.
Co do lakieru wszystko zalezy jaki bedziesz mial : akryl, metalic itp
W mojej S14 oryginalnie jest czerwony akryl, i jest on latwy do malowania, bo matowisz i jedziesz z 2-3 warstwy i gotowe bo akryl to koncowa farba ( nie potrzebuje lakieru bezbarwnego ), za to metalic ma lepszy efekt i lepsza cene (plus warstwa bezbarwna).
Jesli samochod ktory bedziesz malowal ma lakier to jak go zmatowisz nie potrzeba juz podkladu, chodz nie wiem czy nie lepiej walic podklad jak malujesz na bialo.
Ceny lakieru dokladnej ci nie powiem ale sadze ze lakier i utwardzacz to za akryl 140-180zl litr powines dostac, a na nissana calego moze z 3litry pojsc zeby byl ladny grubszy lakier.
Plus taki ze bialy byl zawsze najtanszym lakierem
_________________ s14
" Most important thing is not power but engine response "
Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 143 Skąd: Zgierz/Lodz
Wysłany: Wto 12 Sie, 2008 21:50
mi jeden lakiernik powiedzila za nyske 5-6 tys(cala rozbieraja na czesci)
chce wejsc w palete subaru i oczywisce metalic (zmiana koloru)
drugi lakiernik powiedzial kolo 3-4 tys za auto
a dzis telefon do kupla i za cale autko do pomalowania to kolo 1300 zl ale do tego robi mi nasadki na progi i jeszcze troche tam trzeba pospawac progi no i oczywisce moj material wiec mysl ze 2 tys to bez klopotu sie zmieszcze i jeszcze zostanie troce na cos
a jak ktos nie umie malowac to niech sie nie uczy na nysie przynajmniej,niech se pomaliuje cos innego jakiesgos bobka czy poldzera takie jest moje zdanie przynajmniej
Nauka na samochodzie odpada, trzeba najpierw pomalowac rozne blachy, lub poprostu komus starego grata jakims tanim lakierem. Aby nie tworzyc co moment oblesnych zaciekow
Jesli maluje nam znajomy to jest dobrze, bo nas nie oszuka. Ale slaby lakiernik czesto gesto rozciencza lakier i kladzie ciensza warstwe (przez co kupuje zamiast 4 litrow, 2.5 litra i kase zaoszczedzona bierze w kieszen - stary numer lakiernikow)
Jesli robimy w porzadnej lakierni nie oszukaja nas moze ale zaplacimy slono ; )
Ja osobiscie przed pomalowaniem mojego s14 bede walil pare miechow jakies gowienka do malowania aby w przyszlym roku na wiosne elegacko pomalowac swoj samochod. Wkoncu trening czyni mistrza ; )
_________________ s14
" Most important thing is not power but engine response "
no to bedzie moja pierwsza przygoda z lakiernictwem taka większa mi lakiernik znajomy krzyczy 2,5 koła ale do niego to przywożą fury takie jak imprezy, merole, mazdy rx-8, dwie ostatnio stały mojemu sąsiadowi nyske też lakierował to konkret to wygląda ale mnie na to poprostu nie stać ja mam 18 lat i żyje akurat z pieniędzy matki tak że wiecie.. ciężko troche na cokolwiek uciułać, trzeba przecież żyć dam se rade sam, ręke mam dobrą do roboty po ojcu lakierował w garażu u nas bobki, fiaty duże, wołge miał kiedyś to sobie pomalował na czarno to sie świeciła jak... nieważne On mi pomoze fotki powstawiam to zobaczycie
_________________ 200SX S13 (Czerwony) - potłuczony..
200SX S13 (Biały) - w trakcie pracy
Jak sie bawić - to sie bawić, most zaspawać - turbo wstawić
Wiek: 27 Dołączył: 20 Sie 2007 Posty: 50 Skąd: Zawada
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 10:15
witu16nsk napisał/a:
no to bedzie moja pierwsza przygoda z lakiernictwem taka większa mi lakiernik znajomy krzyczy 2,5 koła ale do niego to przywożą fury takie jak imprezy, merole, mazdy rx-8, dwie ostatnio stały mojemu sąsiadowi nyske też lakierował to konkret to wygląda ale mnie na to poprostu nie stać ja mam 18 lat i żyje akurat z pieniędzy matki tak że wiecie.. ciężko troche na cokolwiek uciułać, trzeba przecież żyć dam se rade sam, ręke mam dobrą do roboty po ojcu lakierował w garażu u nas bobki, fiaty duże, wołge miał kiedyś to sobie pomalował na czarno to sie świeciła jak... nieważne On mi pomoze fotki powstawiam to zobaczycie
Spoko stary dasz rade. Tylko dużo ćwicz. Ja też troche się bawie w blacharke. Mam dwie rady dla ciebie.
1. Zawsze jak coś malujesz to powierzchnie idealnie musisz zmatować i zawsze kładż podkład i znowu matuj. Wtedy lakier napewno nie będzie pękał ani odpryskiwał.
2. Naucz się dobrze rozrabiać lakier. Jak będzie za rzagki szybko narobisz zacieków. Jak będzie za gęsty to zrobi się powierzchnia nierówna i chropowata, co jest spowodowane tym że będziesz musiał na pistolecie podkręcić większą ilość powietrza żeby przecisnąć zbyt gęsty lakier. W każdym bądż razie trymam kciuki. Jak by coś pisz śmiało jak będe mógł to pomoge.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum